Życie jest muzyką, a dla niektórych , muzyka jest życiem.

                                Moja muzyka, moje życie

  Co jest takiego w muzyce, że w moim życiu odgrywa tak ważną rolę?  To takie małe moje dziwactwo, które działa prawie, jak lekarstwo. Potrafi ukoić smutek, złagodzić ból, nawet pomoże postawić się  po upadku na nogi i zmobilizować do ponownego działania,  towarzyszy również wybuchom radości. Może sobie  pomyślicie , że jestem trochę szalona , ale praktycznie  nie wyobrażam sobie  dnia z ciszą, bez muzyki.  Dla mnie dźwięki to taka  muzykoterapia   wymyślona przez siebie i dla siebie , sprawdzona , taki cudowny środek, który już nie raz pomógł. Może to niedorzeczne , co napisałam, ale  każdy człowiek , który ma w sobie choć odrobinę wrażliwości, przyzna , że życie bez muzyki byłoby szare, smutne i o wiele trudniejsze. Kilka lekkich dźwięków o poranku, potrafi ustawić nastrój na cały dzień. 

   Na jednym z portali społecznościowych mamy takie małe nieformalne grono przyjaciół, dla których muzyka  jest częścią  ich samych, częścią ich wnętrza. Jest takie powiedzenie  JESTEŚ TYM , CO JESZ, ja  bym to troszeczkę zmodyfikowała na  JESTEŚ TYM , CZEGO SŁUCHASZ.  Czego ja słucham?  W zasadzie to wszystkiego, co jest wykonywane w języku polskim, począwszy od utworów  Mieczysława Fogga , do którego piosenek miłość zaszczepił mi tato , poprzez inne szlagiery z  lat powojennych  aż po utwory zupełnie współczesne ,  tu od razu dodam , że  wbrew  pozorom , te współczesne  też są ciekawe, też mają swoją treść i swoje  przesłanie. Zatem, z jednej strony pop, blues, poezja śpiewana, muzyka poważna , a z drugiej techno, rap, czy nieśmiertelny mocny rock.  Wszystko zależy od nastroju i nastawienia do życia, bo muzyka jest  wszędzie wystarczy tylko chcieć ją usłyszeć , poczuć  , zrozumieć. WYSTARCZY NAPRAWDĘ TYLKO CHCIEĆ.   Na koniec chciałabym  ( na przekór , tym którzy głośno krzyczą i zarzekają  się , że disco polo jest  be, a jednocześnie całkiem dobrze się przy tych dźwiękach bawią )  polecić utwór dość wiekowy już, ale z piękną melodią i takimi też słowami, w sam raz dla wrażliwców.

 

 

 

Informacje o alik

Warto odbić się od dna, by znowu poczuć smak szczęścia, by cieszyć się życiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii moje JA i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

56 odpowiedzi na „Życie jest muzyką, a dla niektórych , muzyka jest życiem.

  1. ~Antoni Relski pisze:

    No właśnie. Nie mam gatunków muzycznych które z urzędu lubię lub nie lubię. Mam sentyment do konkretnych utworów i cholernie szerokie gusta muzyczne
    Pozdrawiam

    • ~alik pisze:

      – no właśnie ja też nie.. w zależności od nastroju, od nastawienia do życia… ale szczerze, to mam takie utwory , wręcz już rodzinne, które działają jak talizman , nie trzeba nic mówić, wystarczy posłuchać i już się rozumiemy …..- pozdrawiam…

  2. ~Andrzej pisze:

    Jak dobrze, że się wycofałem ze swego zamiaru. Otóż dziś coś wrzuciłem u siebie pokrewnego. Miałem przywołać Ciebie jako przykład kogoś kto w muzyce jest zakochany, kogoś kto to czuje, kogoś kto ma wiedzę. Prawda, jest Was spora grupa, która tym żyje. Codziennie, ba nawet dwa razy tego samego dnia coś grają. Ja to rozumiem. To Wasze pokolenie tak ma. Oni praktycznie wszystkiego słuchają, ja adekwatnie do wieku. I bym pewnie zepsuł zabawę. A swoją drogą to dziwny zbieg okoliczności. Gratuluję, podziwiam. A Bayer Full mi „leży”. No to do zobaczenia na YouTube ! :)

    • ~alik pisze:

      – muzyka to nie tylko kartka papieru zapisana nutami my tam żyjemy troszeczkę w innym, może lepszym świecie… zresztą wiesz, bo też czasem jakiś komentarzyk skrobniesz… no i więcej odwagi nie ma takiej opcji, by coś zepsuć…
      – pozdrawiam i dzięki, za tyle miłych słów…. ale urosłam… ho ho :) , ale to miłe..

  3. Mucha42 pisze:

    Witam, Ja podobnie jak ty słucham wszystkiego, nawet teraz pracując na dworze mam przy sobie muzykę. Jest tam wszystko i disco polo, rap i wszystkie inne. Podobnie jak ty lubię polską muzę wiem chociaż o czym śpiewają a sama też mogę pośpiewać z nimi (oczywiście kiedy nikt nie słyszy). Ostatnio mój syn dał mi w prezencie płytę z największymi przebojami Bandy i Wandy. Aż łezka zakręciła się w oku. Muzycznego weekendu i słodkiego bo widziałam że też lubisz czekoladę.

    • ~alik pisze:

      –witam w skromniutkich progach, bo ani u mnie bogato, ani kolorowo, ale za to zawsze szczerze…widzę , że sporo nas łączy… polska muzyka , dobra czekolada ( zawsze taka jest)… no i Banda i Wanda…. oj coś mi się wydaje, że nawet jesteśmy w podobnym wieku, znaczy mamy te 18+ Vat ;)

  4. Antoneta pisze:

    Ja jestem romantykiem i lubię muzykę cichą, spokojną.
    A od czasu do czasu lubię dźwięki disco polo, choć co niektórzy nazywają to żenadą. Ale tak jak mówisz, doskonale się przy tej muzyce bawią.
    Pozdrawiam i słodkości życzę :)

    • ~alik pisze:

      – mamy chyba podobne dusze, takie romantyczne, oj czasem to ciężko żyć z takim usposobieniem… tylko, że ja jeszcze czasem, muszę się wykrzyczeć w samotności, wyrzucić , to co złe… to pomaga.. i dobrze, że nikt nie widzi, nie słyszy…. jestem tylko ja i muzyka….
      – dzięki…. miło mieć bratnią duszę….

  5. Jesteś chyba zbyt krytyczna wobec siebie. Nie ma nic niedorzecznego w tym, co napisałaś. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki! Kiedyś nawet zastanawiałam się, co bym wybrała, gdyby mnie kiedyś postawiono przed takim wyborem: wolisz nie widzieć, czy nie słyszeć? Z prostej życiowej wygody chyba jednak lepiej jest widzieć, ale co warte by było życie bez dźwięków muzyki, świergotu ptaków, szumu fal?
    O gustach się nie dyskutuje. Nie ma muzyki lepszej lub gorszej, tylko jest taka, która daje słuchaczowi przyjemność lub jej nie daje.
    Ja kocham ciszę, bo w pracy mam głośno, ale bez muzyki bym nie potrafiła. Dlatego oprócz skompletowania bogatej płytoteki uczęszczam na zajęcia chóru, co daje mi dużo satysfakcji, zadowolenia i relaksu, mimo wielogodzinnych, żmudnych prób. Ale warto! Bezcenny jest zachwyt publiczności i oklaski na koncertach. Ileż to wtedy dumy i satysfakcji, że mogliśmy dać ludziom tę radość. W wolnej chwili zapraszam do posłuchania naszych nagrań. Są u mnie na blogu.
    Pozdrawiam :)

  6. ~alik pisze:

    – ja chyba w ogóle jestem zbyt krytyczna , zawsze mi się wydaje , że mogłabym coś więcej, coś dokładniej itp… powiem , że kiedyś mi to nie przeszkadzało, teraz już troszeczkę inaczej podchodzę do życia, ale to chyba ten wiek, coraz bardziej dojrzały… czasem można sobie pewne sprawy odpuścić… niestety, nie jestem perfekcjonistką…. ale to też ma swoje plusy… co do nagrań chóru, słuchałam , przy pierwszych wizytach na Twoim blogu…. tak późnym wieczorem, bo wtedy cisza i spokój… dzieci śpią…. można wtedy przejść w ten inny świat… a wiesz , że wśród osób komentujących u mnie, jeszcze Andrzej śpiewa w chórze…

    • Zatem pozdrawiam również Andrzeja :)

      Cieszę się, że słuchałaś naszych nagrań. To tylko drobna część naszego repertuaru. Więcej możesz znaleźć na YouTube wpisując w wyszukiwarkę Chór Kontrapunkt Ełk
      Miłej niedzieli życzę :)

      • ~alik pisze:

        – a wiesz, że chętnie sobie zafunduję taki mini koncert…. tak na nocnym spotkaniu samej ze sobą…. i z waszą muzyką…

  7. ~korek115 pisze:

    W muzyce jest wszystko, co pochodzi od bogów…muzyka towarzyszy człowiekowi od wieków w pracy i w zabawie,w różnych uroczystościach. Towarzyszy człowiekowi od jego narodzin aż do śmierci. Myślę, że muzyka wywodzi się z przyrody, ze śpiewu ptaków. Potem- człowiek ją jakoś nieudolnie (chociaż pięknie) naśladuje. Ale to przyroda wiedzie prym. kocham muzykę tak, jak kocham życie i przyrodę. Prześpiewałam całe życie (w przedszkolu- dzieciom) i moje gardło jest jak zdarta płyta:)Oraz wcześniej w zespołach i chórach . Teraz tez coś tam wnusi zagram i zanucę:) Mój ojciec z racji wieku już nie dosłyszy i żal mu jest, że nie słyszy ptaków. Alik- nie wiem, jaka dałaś muzę, bo nie mam głosu na kompie:( nie umiem tego ogarnąć…

    • ~alik pisze:

      - jesteś takim wyjątkowym wrażliwcem, słyszysz muzykę , widzisz muzykę , czujesz muzykę, nawet potrafisz dźwięki zamienić w strofy … i to jest piękne… . nic więcej nie dodam…
      – pozdrawiam..

  8. Zgaga pisze:

    Nie nazwałabym siebie szczególną melomanką, ale… Wiadomo, nie ma dnia bez muzyki. Najczęściej wieczorem, gdy zasiadam do komputera. Raczej radio niż płyty. Co lubię? Wszystkiego po trochu – klasyczną muzykę (byle nie tę najnowszą), blues, jazz, pop, rock, country. Najbardziej kocham ragtime!
    Z powodu ,,zawodu” córki bywam też często na koncertach. I to jest dopiero coś!

    • ~alik pisze:

      – na koncertach przeżywa się to zupełnie inaczej, inne klimaty, bo wtedy jest się w centrum tego , co muzyką można przekazać, a można wiele… choć w domu , w ciszy też są piękne emocje, jeżeli się słucha poważniejszych utworów… a takie lekkie i przyjemne, to codzienność naszego życia, bo nie wyobrażam sobie życia bez muzyki…

  9. ~junak4 pisze:

    Oczywiście, że muzyka codziennie wypełnia nasze życie od kołyski. Już małe dzieci reagują na muzyczny takt. Pozdrawiam

    • ~alik pisze:

      – a tak na marginesie Janku, to czego Ty słuchasz i czy w ogóle masz jeszcze czas na muzykę… widać teraz bardzo zajęty jesteś, przyznam , śledzę na bieżąco Twoje poczynania, choć od tej dziedziny staram się trzymać jak najdalej….

      • ~junak4 pisze:

        Przed chwilą postanowiłem tu jeszcze raz zajrzeć i teraz słucham około 1, 1/2 Irlandzkiej grupy U-2 i tak zwany Ful album na YouTube i słynnego myślę, że nie tylko dla mnie Bono. Słucham nagrań z lat 80 – 90. Muszę przyznać, że większość z tych lat znam . Chociaż tych od lat nie słuchałem jeszcze mam do słuchania pół godziny, czyli razem 2:06 minut. Oczywiście trochę mi umknęło ale zaczynam mieć i trochę dosyć tego słuchania

  10. ~An-Ula pisze:

    I ja lubię muzykę, najczęściej słucham płyt. Uważam, że muzyka naprawdę łagodzi obyczaje :)

  11. tatul pisze:

    Znane jest powszechnie powiedzenie inż. Mamonia: Lubimy te piosenki, które znamy.
    Mnie się podoba powiedzonko pozostawione na blogu przez jedną z moich komentatorek:
    Piosenka: Poezja trafia do serc, muzyka trafia do duszy….
    Może dlatego preferuję piosenki z Krainy Łagodności??? Duże znaczenie przykładam do tekstu i często właśnie w piosenkach znajduję inspirację do kolejnych blogowych opowieści.
    Pozdrawiam weekendowo

    • ~alik pisze:

      – ja w tej waszej rodzinie blogowej od niedawna … trochę jeszcze zagubiona… co do piosenek , to chyba też nie bardzo zgadzam się z powiedzeniem, że ,, Lubimy te piosenki, które znamy”… osobiście bardziej lubię piosenki,gdzie właśnie tekst bierze górę ponad wszystko… takie , które dają do myślenia, jak niektórzy twierdzą , takie , których nie da się słuchać…. wtedy mówię… da się , da, trzeba tylko chcieć… chcieć zrozumieć… (coś mi się wydaje , że słuchamy podobnie)
      – pozdrawiam…

  12. ~uglywriter pisze:

    Dobra muzyka pięknie gra na naszych emocjach.

    • ~alik pisze:

      – i to pięknie gra… czasem nawet nie musi być ta dobra… wystarczy , że jest bliska… że potrafimy ją zrozumieć…
      – pozdrówka…

  13. kapitanwien pisze:

    Tak samo, jak pokarm dla ciała, tak muzyka jest pokarmem dla duszy. Człowiek nie może uprawiać monodiety. Tak więc, jak różne są rodzaje strawy duchowej, tak samo różne są gatunki muzyki. Każdy z nas gustuje w tym, co mu się podoba. Ja np. bardzo nie lubię koniny i tak samo nie trawię metalu w muzyce.
    Pozdrawiam
    Ahoj.

    • ~alik pisze:

      – ej , u was w tawernach to dopiero śpiewy odchodzą, pomimo , że w samym centrum mieszkam, to znam takiego jednego wilka morskiego… sporo lat poza domem spędził … życie zna..

  14. Stokrotka pisze:

    Dzisiaj krótko:
    NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA BEZ MUZYKI!!!

    • ~alik pisze:

      – ja też, zwłaszcza dzisiejszego dnia…. to taki szczególny osobisty… 13. 04. … wtedy to był jeszcze piątek, … szczęśliwy piątek….
      – pozdrawiam… :)

  15. piacere pisze:

    mnie się wydaje, że gatunki są nie ważne, piosenka musi miec „to coś”, musi urzekać:) Zdecydowanie wolę piosenki z przesłaniem, mądrezejszym tekstem. Takie, w których chłopcy się popisują ileż to potrafią naprzeklinać mnie nie urzekają.

  16. ~ula pisze:

    Kocham piosenki z mojej młodości.Często ich słucham.Działają jak balsam.Kojąco.Pozdrawiam.Ula

    • ~alik pisze:

      – każdy ma jakiś swoje ulubione utwory, takie przy których wracają wspomnienia…. ech ta młodość… minęło już kilka latek ;) , a wydaje się jakby to było wczoraj….

  17. ~Ciekawa pisze:

    muzyka otacza nas zewsząd – właśnie – wystarczy się wsłuchać…

  18. ~paczucha pisze:

    Tez lubie muzyke, ale Fogga i rapu troche mniej. Usciski po przerwie!!!

  19. ~mona pisze:

    Też nie potrafię normalnie funkcjonować bez muzyki….
    Jeżeli jestem tym czego slucham to jestem rockmenką :)
    Zapraszam do mnie mona-for-you.piszecomysle.pl/
    Pozdrawiam:)

  20. ~Maks pisze:

    Kiedyś zastanawiałem się: jak to jest, że muzycy i piosenkarze zarabiają o wiele więcej niż wykładowcy, lekarze, sędziowie czy politycy. Myślałem, że to trochę dziwne i chore.
    Ale teraz myślę, że tak jest, bo takie jest zapotrzebowanie społeczne. Ludzie potrzebują rozrywki.
    Ja najbardziej lubię rock. Ale też inne gatunki. Lubię Kazika, Dżem (ale ten z Riedlem), Myslovitz (ten z Rojkiem) czy Akurat.
    Pozdrawiam:)

  21. ~alik pisze:

    – wiesz , moje pokolenie wychowało się na przebojach Perfectu , Maanamu itp.. Kazik , może być, Dżem, wiadomo…Akurat, znam tak naprawdę tylko jeden utwór…. jestem natomiast zauroczona głosem Mirka Breguły…. co do nowości, to moją kartę pamięci w tel wypełniają utwory Happysadu i kontrowersyjnego Maleńczuka… jak widzisz, dziwny ze mnie człowiek, gdzieś tam we wnętrzu drzemie spokój i opanowanie, ale czasem też trzeba sobie pokrzyczeć… ;)
    – pozdrawiam…

  22. ~krysia pisze:

    Witam aliku. Posłuchaj oryginalnego wykonania i tego reportażu.
    Tak się nie robi.. Dodam, że Karol Płudowski wygrał. Pozdrawiam serdecznie.

    http://youtu.be/XVyWEzBVKwE

    http://youtu.be/UqQlqE0y2Dw

    krysia

  23. ~krysia pisze:

    Witam aliku. Posłuchaj tego reportażu.
    Tak się nie robi.. Dodam, że Karol Płudowski wygrał proces. Pozdrawiam serdecznie.

    http://youtu.be/UqQlqE0y2Dw

    krysia

    • ~alik pisze:

      – witam… przyznam, że oryginał też słyszałam, choć jako zwykły laik nie bardzo interesowałam się procesem…. dzięki za przesłane linki… a dlaczego ten utwór i w tym wykonaniu?, ano pod wpływem chwili, dla tych , którzy to głośno krzyczą i zarzekają się a jednocześnie ( tak jak napisałam) świetnie się bawią…
      – pozdrawiam i dziękuję za przedstawienie prawdy, którą pewnie mało kto zna…

  24. anna pisze:

    Słusznie się mówi, że muzyka łagodzi obyczaje. :)

  25. ~Anzai pisze:

    „… Wszystko zależy od nastroju i nastawienia do życia, bo muzyka jest wszędzie wystarczy tylko chcieć ją usłyszeć , poczuć , zrozumieć…”

    To dokładnie oddaje też moje klimaty związane z odbiorem muzyki. Masz rację alik, że muzyka towarzyszy nam wszędzie i bez niej trudno wyobrazić sobie nasze życie. Z muzyką się rodzimy, bo przecież jeszcze jako płód słyszymy rytmiczne bicie serca matki. A rytm to też muzyka, towarzysząca nam od początku świata.

    Jako, że goszczę tu od niedawna, chciałbym przemycić, tak na przekór Twoim upodobaniom tylko do muzyki polskiej, jeden zagraniczny utwór:
    https://www.youtube.com/watch?v=XMbvcp480Y4&feature=kp

    Pozdrawiam

  26. ~alik pisze:

    – to , że preferuję polską muzykę, nie oznacza , że nie słucham zagranicznej…. a ten utwór… przepiękny… tylko wydaje się taki bardzo smutny…. w zasadzie to nie wiem dlaczego wcześniej nie odpisałam…. wchodziłam , słuchałam , słuchałam…
    – dziękuję
    – pozdrawiam…

    • ~Anzai pisze:

      Nie miałem na myśli tego, że całkowicie wyłączasz muzykę zagraniczną.
      Co do utworu to masz rację wydaje się bardzo smutny, ale słuchając całej twórczości Albinoniego można też uznać, że jest nastrojowy, melancholijny, itd., … a od połowy dający jakąś nadzieję. Kilkadziesiąt lat temu usłyszałem to po raz pierwszy, a potem, właśnie gdy było mi smutno, pobrzdąkiwałem sobie na różnych instrumentach. Tak robię do dzisiaj, faworyzując wiodącą nutę tego utworu. Cieszę się, że Ci się podobało.
      Pozdrawiam i życzę szczęśliwych świąt.

  27. ~junak4 pisze:

    Wprawdzie jest już po 24 H , ale co tam życzę miłego blogowania. Wygląda na to, że na leże do tych którzy nawiązali kontakt telefoniczny, ale forma tego kontaktu nie jest zbyt zobowiązująca także myślę, że równowaga na blogu została zachowana. Pozdrawiam

  28. nemezis pisze:

    Nie uważam, że disco polo jest be. Jednak pomimo wykorzystywania piosenek na weselach i imprezach, bo skoczne, brakuje im dramatyzmu, celnych myśli – dla mnie są pójściem na skróty. Chcesz zjeść tort, a zlizujesz tylko masę. Jak możesz stwierdzić, czy tort był smaczny? ;)
    Porównaj muzykę wykonawczyni, która śpiewa w zespole Evanescence (np w piosence pt. My immortal) z disco polo. Będziesz wiedzieć o czym mówiłam, pisząc o dramatycznej stronie muzyki….o takiej, która wywołuje łzy, gęsią skórę na ciele. Musi być kop, a jednocześnie przejmująca cisza, w której słyszymy tylko bicie swego serca…
    Która działa na nasze zmysły tak, że jeszcze długo pamiętamy dotyk nut.
    Tak. Uwielbiam muzykę! Karmię nią emocje. Ale nie każdy jej rodzaj.

    Serdeczności Alik :)

  29. marika pisze:

    A ja wbrew poprzednim komentarzom nie będę pisała o muzyce, tylko z całego serca chciałam ci pogratulować tej cudownej rocznicy. Wirtualny świat pozwala na stworzenie kręgu osób o podobnych zainteresowaniach i problemach, którzy bez względu na wszystko zawsze mają czas, żeby napisać komentarz i przeczytać artykuł! Bardzo fajny blog, ja też będę tu zaglądała! Pozdrawiam! (http://e-galimatias.blog.pl/)

  30. ~Gaja pisze:

    W zasadzie w każdym gatunku znajdę swoje ulubione kawałki, nawet mam ulubioną składankę starego disco polo – typu „Jesteś szalona”. Jednak od kilku lat przeżywam rozstanie z muzyką. Wcześniej miałam tak jak Ty, teraz prawie same „ciche dni” w moim mieszkaniu. Nie rozumiem dlaczego. Zaznaczam, że wcale nie czuję się smutna :/

  31. ~parafka pisze:

    Nie trawię tylko techno, z całej reszty mam swoje melodie, które lubię sobie włączać, nie tylko polskie, bo w samochodzie przede wszystkim gra mi Modern Talking, Abba i inne z tej epoki – adekwatnie do rocznika auta. Pop w słuchawkach idzie ze mną na trening, natomiast do czerwonego wina wyciskacze łez na oczyszczenie :D
    Ale jedno jest pewne – nie potrafiłabym żyć bez muzyki!

  32. ~Władysław Gloskowski pisze:

    Nie ma mnie na tym Bożym świecie bez:Muzyki śpiewu tańca i( milości) do powyższych
    Uwielbiam sluchać pieknego śpiewu oglądać cudowne tancerki .A sam też oczywiście „śpiewam ” od rana po ciemną noc w zespole i poza nim.Bo śpiewać każdy może lecz nie każdy może tego śpiewu sluchać!~!!Pa pa pozdrawiam Alika

  33. ~Władysław Gloskowski pisze:

    Mój wnusio Franio prawie czterolatek uwielbia Disko polo zespół Akcent jego ulubiony lecz już przechodzi na wyższe rejestry

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>